Dress code dla policjantów: Koniec z mocnym makijażem i pomalowanymi paznokciami

Komenda Główna sporządziła dress code dla policjantów. Koniec z jaskrawymi oprawkami okularów, brązowymi paskami do zegarków, mocnym makijażem czy pomalowanymi paznokciami.

Komenda Główna sporządziła dress code dla policjantów. Nie obowiązuje on tylko funkcjonariuszy służb operacyjnych.

Niedawno generał Marek Działoszyński, komendant główny policji, podpisał rozporządzenie w sprawie „regulaminu musztry w policji”. To liczący 193 punkty zbiór przepisów określających wygląd i zachowanie umundurowanych funkcjonariuszy.

– Jesteśmy formacją mundurową, a mundur to symbol, do którego nie wszystko pasuje. Schludny wygląd funkcjonariuszy ma budzić zaufanie – wyjaśnia młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Według regulaminu umundurowany policjant nie może nosić lub eksponować ozdób z wyjątkiem niezbędnych rzeczy osobistych. Te jednak muszą być ściśle określone: zegarek może być wyłącznie na czarnym pasku lub srebrnej bransolecie, do tego srebrna lub złota obrączka, a w przypadku kobiet najwyżej delikatny pierścionek i małe kolczyki.

Ci, którzy mają brązowe lub krzykliwe paski zegarków, powinni udać się do zegarmistrza i jak najszybciej je wymienić.

Funkcjonariuszom nie wolno też nosić krzykliwych oprawek okularów, a także siatek na zakupy i tzw. reklamówek. – Przecież to jest wydumane, bo jak umundurowane chłopaki z prewencji trafią jakiegoś pasera, to zabezpieczone u niego rzeczy muszą do czegoś spakować. I z reguły używają do tego reklamówek, bo nie mamy koszy czy pojemników – mówi jeden z oficerów.

Regulamin zakazuje też policjantom noszenia ekstrawaganckich fryzur. Przepisy mówią tylko tyle, że u mężczyzn włosy powinny być krótko ostrzyżone, a u kobiet upięte.

Zakazany jest piercing, a policjantki nie mogą przychodzić do pracy w „intensywnym makijażu” oraz z pomalowanymi paznokciami. – Nie wyobrażam sobie funkcjonariuszki w tipsach, i to jeszcze wymalowanych w krzykliwe kolory. Zresztą podobne zasady obowiązują pielęgniarki w szpitalach – mówi mł. inspektor Sokołowski.

Regulamin mundurowy nakazuje też, aby noszona przez policjantów teczka przeznaczona do przenoszenia dokumentów była czarna, bez nadruków. Podobnie powinny wyglądać parasol oraz etui na telefon.

– Nie widzę problemu. Byle tylko Komenda Główna kupiła policjantom takie aktówki, parasole i etui. Bo z tego, co wiem, to ci funkcjonariusze, którzy robią za listonoszy i roznoszą po ludziach pisma z sądu i prokuratury, mają tyle korespondencji, że często korzystają z plecaków – mówi Rafał Jankowski, wiceszef zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach.

– Z zapisów regulaminu zwolnieni są tylko policjanci służb operacyjnych, którzy niejednokrotnie muszą swój wygląd dostosować do wizerunku ludzi, których rozpracowują – mówi rzecznik Komendy Głównej.

Regulamin wywołał burzliwą dyskusję na internetowym forum policji.

„Dobrze, że coś takiego powstało. Zgadzam się, że rzeczywiście niektóre zapisy typu » krótkie włosy” mogą być nadużywane – ale jak się chce psa uderzyć… W korporacjach istnieją dress code i jakoś ludzie muszą się podporządkować – więc chyba tym bardziej w służbie mundurowej, która z urzędu jest instytucją hierarchiczną – kwestie wyglądu zewnętrznego powinny mieć jakieś regulacje. Ale to moje subiektywne zdanie” – napisał „porucznik”.

Inne komentarze są mniej pozytywne. „Rozumiem, że nie można robić z siebie dziwadła, ale w wielu kwestiach przesadzono, i to znacznie. Np. malowanie paznokci przez kobiety. Można było zakazać np. tipsów powyżej 2 cm w ostrych kolorach itd.”.

Mariusz Sokołowski: – Większość policjantów potrafi patrzeć w lustro i nie powinno być żadnych problemów z przestrzeganiem regulaminu.

Źródło: wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.